| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Dziecko jest miłością, która stała się widzialna.
RSS
środa, 24 września 2008
www.helenacorkaizabeli.blogspot.com

Od dziś można nas znaleźć pod tym adresem. Zapraszamy!


09:27, izolllda
Link Komentarze (1) »
niedziela, 21 września 2008
Punktualnie o 6.30

Od jakiegoś czasu Helenka budzi się (i nas) punktualnie - 6.30. Straszne :((( Szczególnie w taką pogodę jak dziś. Nic nie działa - żadne oszukiwanie ciemnymi zasłonami, udawanie, że się jeszcze śpi :) Po prostu trzeba wstawać, dać poranną porcję cyco-mleczka i iść z Helenką do jej pokoju. I bawić się do upadłego :))) O dziwo, nawet się wysypiam.

Pogoda za oknem beznadziejna :( Pada i pada i nie chce przestać. Helenka się tym nie przejmuje zupełnie! Grunt to optymizm:








08:01, izolllda
Link Dodaj komentarz »
piątek, 19 września 2008
Śpioch

Zasnęła znużona lekturą:





... i na moich rękach, w trakcie wizyty u warszawskich dziadków:





Czyżby zapadała w sen zimowy? :)
10:14, izolllda
Link Komentarze (2) »
czwartek, 18 września 2008
Zimno!

Czy ktoś wie, gdzie się podziało lato??? U nas jak na razie - jest tylko w kalendarzu.

Znów trzeba się ciepło ubierać. Okazało się, że w przepastnej szafie Helenki ciepłego wierzchniego okrycia w odpowiednim rozmiarze brak, w związku z tym wybraliśmy się dziś całą rodziną na kurteczkowe zakupy. Udało się, choć nie było łatwo (i tanio). Wierzcie mi, nie znalazłam innej niż różowa (choć marzyłam, że kupię fioletową - bo we fiolecie jej cudnie!):



Córcia już nad morzem opatulana była czym się dało:



Na zdjęciu powyżej ma jakąś taką filozoficzną minę... Pewnie ta aura tak na nią wpływała, bo na poniższych miny podobne:







Stoicyzm to chyba jest... :)


22:37, izolllda
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 16 września 2008
W domu!

Jesteśmy już w domu. Jeszcze nie udało mi się wygrzebać spod góry prania i wrzucić zdjęć, proszę o cierpliwość :)

Podróż mieliśmy dobrą. Odwiedziliśmy moją siostrę (i matkę chrzestną Heleny w jednym ;), szwagra i ich ko-córki. Zdjęcia z tego spotkania można zobaczyć na:

http://kocio-kwik.blogspot.com/2008/09/wsplny-jzyk.html

Pozdrawiamy ciepło wbrew pogodzie!
22:42, izolllda
Link Dodaj komentarz »
piątek, 12 września 2008
10 miesięcy

Kolejny miesiąc! Już dziesiąty :) Od kilku dni Helenka próbuje stać sama, "bez trzymanki". Jak na razie rekord wynosi jakieś pięć sekund, ale patrzymy w przyszłość z optymizmem :)))

Nadal jesteśmy w Jastarni, nagle ze słonecznego lata zrobiła się zimna, wietrzna jesień.  Chodzimy  ubrane na cebulkę, mimo pogody spędzamy czas na spacerach.

Co rano, od 6 Helenka jest wyspana i pełna energii. Następuje wtedy rytualne budzenie nas buziaczkami, wykrzykiwanie pozytywnych haseł i inne rozkoszne przytulanko-mizianki.

Poranna Helenka prezentuje się tak:













Helence pozowanie w końcu się znudziło i postanowiła odebrać mi aparat:



Na moje "nie" pokazała swoją drugą twarz :)





Pozdrawiamy znad morza! Wracamy w poniedziałek.
21:47, izolllda
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 09 września 2008
Tata Wilk

Dziś tata Heleny ma urodziny. Podobno najlepsze urodziny w życiu mężczyzny - czterdzieste!

Życzymy Ci dużo szczęścia (z nami), radości (takiej jaką ma Helenka) i spełnienia marzeń (wszystkich!). W prezencie najpiękniejszy uśmiech:


20:14, izolllda
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 08 września 2008
Wrześniowe wakacje

Nadal leniuchujemy nad morzem! My, tak jak powiedziała pewna pani, która spędziła urlop na Helu: "Nawdychałam się nad morzem tego helu, że na cały rok mi starczy" - wdychamy ten "hel" na całego. Pogoda nie jest może idealna, ale nam to nie przeszkadza. Cieszymy się ze swojej obecności, z widoków i spokojnej, leniwej atmosfery.

Helenka rośnie jak na drożdżach, zębów ma już siedem! I rozumie WSZYSTKO co do niej mówimy :) Na apetyt, delikatnie mówiąc, nie narzeka. Zjada porządne śniadanko, dobry obiad, na kolację kaszkę, a po kąpieli jeszcze świeże mleczko prosto z "mleczarni" (tak samo rano i w południe). Przez pewien czas przesypiała całe noce, a teraz znów - budzi mnie co kilka godzin głodna jak wilk. Dziś w nocy o 23, 1, 4 i 6! Ratunku! Doświadczone mamy - pomocy!!!

Poniżej kilka wakacyjnych fotek.

Helenka na łowickim pasie startowym, czyli naszej chuście baraszkująca na plaży:





Na placu zabaw:



W ferworze zabawy:




21:23, izolllda
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 04 września 2008
Włóczykije

Ledwie wróciłyśmy znad Adriatyku, znów powędrowałyśmy nad morze. Tym razem - bałtyckie :), do naszej ulubionej Jastarni.

Najpierw była sześciogodzinna podróż, którą Helenka zniosła bardzo dobrze, trochę się bawiła, a trochę spała:





Po przyjeździe same radości: rodzinne spacery, zabawa na plaży i uśmiechy, całuski i przytulanki!

Helenka była oczarowana i zaintrygowana piaskiem. Jak widać po jej nosie, oglądała go z baaaaaaardzo bliska:
























17:28, izolllda
Link Dodaj komentarz »
środa, 03 września 2008
Miau, miauuuuu...

Helenka kocha zwierzęta. Ulubione ma trzy: kaczkę, kotka i pieska. Wszystkie trzy darzy niezwykle silnym uczuciem :) Kaczkę - nie wiadomo dlaczego, bo taką "na zywo" zobaczyła bardzo późno (w Łazienkach), kiedy jej miłość do nich (kaczek) była już bardzo gorąca :) Pieski wręcz ubóstwia - kiedy spacerujemy ogląda się, czy w pobliżu nie widać jakiegoś psa, a gdy już jakiegoś spotkamy woła do niego głośno, komentuje jaki on cudowny i ogląda się, aż dany pies całkiem nie zniknie nam z oczu.

Kot to miłość domowa. Biedna Lulu od kiedy Helenka nauczyła się raczkować musi uważać gdzie idzie spać. Bo Helenka uwielbia głaskać kotka, niekoniecznie z wzajemnością ;) A wierszyki o kotach! Ten o chorym kotku często sama jej czytam, a o kotku, któremu śniła się rzeka mleka recytuje jej z pamięci babcia Madzia.

Wystarczy powiedzieć "miauuu" i Helenka śmieje się od ucha do ucha.

Poniżej córcia jako mięciutki, milutki kot (ocelot czy inny lampart ;)










18:57, izolllda
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 19